Manager po hiszpańsku: 3 wskazówki, dzięki którym NIE będziesz brzmieć nieprofesjonalnie po hiszpańsku.

manager-po-hiszpansku-komunikacja-miedzykulturowa.png

Jego hiszpański może być poprawny, płynny i bogaty językowo. A mimo to zespół może odebrać go jako chłodnego, zdystansowanego albo zbyt rozkazującego.

Poniższa sytuacja jest kompozycją kilku podobnych historii, które słyszeliśmy od naszych partnerów w nauce. Szczegóły zostały zmienione — nie chodzi o konkretną osobę, tylko o wzorzec, który powtarza się bardzo często.

—

Poniedziałek, 9:00, spotkanie zespołu

Wyobraź sobie taką sytuację.

Polski Team Leader prowadzi cotygodniowe spotkanie ze swoim zespołem w centrum usług wspólnych w Meksyku. Jego hiszpański jest naprawdę dobry — poprawna gramatyka, szeroki zakres słownictwa, płynność, którą wielu Polaków mogłoby mu pozazdrościć.

Spotkanie trwa piętnaście minut. Manager rozdaje zadania. Wskazuje, co poszło źle w zeszłym tygodniu. Kończy spotkanie.

Efektywnie. Punktualnie. Rzeczowo.

Kilka tygodni później, podczas rozmowy 1:1 z HR Business Partnerem, jedna z osób z zespołu mówi coś, co managera zupełnie zaskakuje:

„Nie do końca wiem, czy on nas szanuje, czy tylko wydaje polecenia.”

Manager nie krzyczał. Nie był niegrzeczny. Nie popełnił żadnego błędu gramatycznego.

A mimo to zespół odebrał go jako kogoś zimnego, może nawet trochę aroganckiego.

Manager po hiszpańsku: to nie tylko kwestia negocjacji

Wiele mówi się o tym, jak nie sabotować negocjacji po hiszpańsku — i to ważny temat. Ale codzienność większości polskich managerów pracujących z zespołami w Hiszpanii lub Ameryce Łacińskiej wygląda inaczej: to nie są negocjacje handlowe. To codzienne zarządzanie ludźmi — wydawanie poleceń, udzielanie informacji zwrotnej, prowadzenie spotkań.

I właśnie tutaj różnica kulturowa uderza najmocniej, bo nikt nie przygotowuje się na nią świadomie. Uczymy się słownictwa do negocjacji. Rzadko kiedy uczymy się, jak brzmieć jak lider, a nie jak osoba wydająca instrukcje, w języku, w którym autorytet buduje się inaczej niż po polsku.

W polskiej kulturze zarządzania bardzo ceni się rzeczowość. Krótkie polecenie, jasny termin, minimum słów — to sygnał kompetencji i szacunku dla czasu drugiej osoby.

W hiszpańskojęzycznej kulturze biznesowej autorytet buduje się nieco inaczej. Dlatego manager po hiszpańsku musi zwracać uwagę nie tylko na poprawność językową, ale również na sposób, w jaki jego komunikat zostanie odebrany przez zespół.

To nie jest kwestia charakteru managera. To kwestia tego, że przenosi swój naturalny, dobrze działający w Polsce styl zarządzania, do języka, w którym ten sam styl komunikuje coś zupełnie innego.

Trzy nawyki komunikacyjne managera pracującego po hiszpańsku


Chcesz posuchać dobrego podcastu o hiszpańkim dla biznesu?

Posuaj Podcast HablaLatino

3 nawyki, które zmieniają sposób, w jaki brzmi manager po hiszpańsku

Jeśli pracujesz jako manager po hiszpańsku, nie musisz zmieniać swojej osobowości ani rezygnować z bezpośredniego stylu. Wystarczy świadomie zmienić kilka nawyków komunikacyjnych. Nie chodzi o to, żeby mówić więcej albo być mniej bezpośrednim. Chodzi o trzy konkretne nawyki komunikacyjne, które można świadomie skorygować.

1. Dodaj „dlaczego”, zanim powiesz „co”

Polskie polecenie często brzmi: zadanie + termin. To wystarczy, żeby zespół w Polsce zrozumiał priorytet i ruszył do pracy.

Po hiszpańsku samo „co” i „kiedy”, bez „dlaczego”, brzmi jak rozkaz wydany komuś, kto nie musi rozumieć kontekstu — a to jest dokładnie to wrażenie, którego chcemy uniknąć jako liderzy.

Zamiast.

„Envíame el reporte antes del viernes.”

Lepiej:

„Necesito el reporte antes del viernes, porque el cliente lo revisa el lunes a primera hora. ¿Puedes encargarte tú?”

Różnica nie polega na uprzejmości gramatycznej. Polega na tym, że druga wersja pokazuje osobie, dlaczego jej praca ma znaczenie, i pyta, zamiast zakładać. To dwa zdania więcej — a zupełnie inna percepcja.

2. Zanim skorygujesz, nazwij wprost to, co działa

W Polsce częstym wzorcem jest informacja zwrotna skupiona wyłącznie na błędzie: krótko, konkretnie, bez owijania w bawełnę. To działa dobrze w zespole, który dzieli ten sam kulturowy kod.

W hiszpańskojęzycznej kulturze biznesowej informacja zwrotna, której udziela manager po hiszpańsku, może zostać odebrana inaczej niż identyczny komunikat przekazany po polsku.

Zamiast:

„Este informe tiene varios errores, hay que corregirlo.”

Lepiej:

„El análisis que hiciste está muy bien estructurado, se nota el trabajo. Hay un par de datos que hay que revisar antes de enviarlo, ¿lo vemos juntos?”

To nie jest „owijanie w bawełnę” ani ukrywanie problemu — problem zostaje nazwany wprost w drugim zdaniu. Chodzi o kolejność: najpierw osoba, potem zadanie.

3. Pilnuj rejestru: kiedy „usted”, a kiedy „tú”

To element, o którym rzadko się mówi, a który ma ogromne znaczenie dla tego, jak brzmi autorytet managera. W języku polskim hierarchia i szacunek wyrażają się głównie przez ton i dobór słów — forma gramatyczna zwracania się do kogoś jest w dużej mierze stała.

W hiszpańskim wybór między „tú” a „usted” to osobna, bardzo świadoma decyzja, która komunikuje coś więcej niż grzeczność — komunikuje, jak bardzo manager rozumie kontekst, w którym się porusza. Zbyt szybkie przejście na „tú” z klientem korporacyjnym z Meksyku lub Kolumbii może brzmieć poufale, zanim relacja na to zasłużyła. Upieranie się przy „usted” z własnym zespołem, kiedy cała firma mówi sobie na „tú”, buduje niepotrzebny dystans.

Zasada, która sprawdza się w praktyce: obserwuj, jakiego rejestru używa druga strona jako pierwsza, i podążaj za nim — a w sytuacjach niejasnych (pierwszy kontakt z nowym klientem, spotkanie z zarządem) zacznij od „usted” i pozwól drugiej stronie zaproponować „tú”, jeśli chce.

Wspólny mianownik tych trzech nawyków

Żaden z tych trzech elementów nie jest błędem językowym. Wszystkie trzy są kwestią tego, gdzie w komunikacji umieszczamy uwagę poświęconą drugiej osobie — czy najpierw pojawia się zadanie, czy najpierw pojawia się człowiek.

Manager po hiszpańsku, który opanował gramatykę hiszpańską na bardzo wysokim poziomie, ale zachowuje polski wzorzec „zadanie najpierw”, nadal będzie brzmiał poprawnie — i jednocześnie może być odbierany jako ktoś, kto zarządza zespołem, zamiast go prowadzić.

Dobra wiadomość jest taka, że te trzy nawyki są jednymi z najszybszych do skorygowania, gdy raz się je zauważy. Nie wymagają nowego słownictwa. Wymagają zmiany kolejności i kilku dodatkowych zdań.

—

Zarządzasz zespołem, klientami lub partnerami hiszpańskojęzycznymi i rozpoznajesz siebie w tej historii?

To temat, który będziemy kontynuować w tym tygodniu w naszych kanałach — a jeśli chcesz porozmawiać o tym, jak wygląda to w Twojej codziennej pracy, jesteśmy do dyspozycji.

Zacznij brzmieć jak prawdziwy manager po hiszpańsku.

Poznaj naszą ofertę tutaj

Jak wygląda metodologia dla managera po hiszpańsku?

Juan Enrique Yantuche – LinkedIn

udostępniać

Więcej...

wyślij nam wiadomość

Hiszpański dla biznesu

Razem doprowadźmy do większej liczby udanych transakcji